Konkurs na najładniejsze opowiadanie.
Zapraszam serdecznie!!!
Baśń o elce Mirandzie
Miłego i słonecznego popołudnia Miranda chodząc koło samotnego domu myślała o podróży którą przeżyło było to w świecie ludzi.
-Córeczko o czym tak myślisz?-zapytała jej mama Michalina.
-A nic po prostu myślę o niczym-powiedziała patrząc na piasek bardzo złoty jak jej włosy.
-Dobrze to szykuj się do szkoły.
-Dobrze.
Poszła do swego domku i spakowała się.Gdy wyszła spotkała swego konia Moradiego.
-Ah Morad zawieś mnie do szkoły-powiedziała smutnym głosem.
Pojechała do szkoły.W szkole na jednej z przerw Miranda opowiadała swoją przygodę.
-...wtedy poznałam Marcela-powiedziała.
Nagle przyszła Katrina wróg Mirandy.
-Ona zmyśla ona zmyśla-krzyczała nawet na całą szkołę.
-Nie prawda Katrina ty głupia babo-powiedziała Miranda a inni ją popierali.
-Wzajemnie-prychnęła i uderzyła ją swoim plackiem z kremem bakaliowym.
Miranda zaczęła płakać i wybiegła ze szkoły.Była przed samotnym.Weszła do niego i widziała tylko jedne drzwi.Weszła do nich i znalazła się w dziwnym świecie.
-Widziałam już to miejsce-pomyślała.
-O witaj nigdy cię tu nie widziałam jak ci na imię-zapytała dziewczynka w tym samym wieku.
Następna część jutro ok???


  PRZEJDŹ NA FORUM